Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską.Poglądy i opinie wyrażone na tej stronie internetowej są wyłącznie poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Unii Europejskiej ani Agencji Europejskiego Funduszu Społecznego. Ani Unia Europejska, ani podmiot przyznający grant nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

30 września 2026
person typing on silver laptop computer

Za każdym zgłoszeniem w aplikacji VolEver stoi konkretna osoba, konkretna sprawa i często – ogromna niepewność. Za każdą odpowiedzią stoi ktoś, kto zdecydował się poświęcić swój czas. Przedstawiamy cztery historie, które pokazują, czym w praktyce jest integracja: wiedzą, relacją i poczuciem, że w nowym miejscu nie jest się samemu.

 

Kiedy system jest obcy, najtrudniejszy bywa pierwszy krok

 

Osoby, które musiały opuścić Ukrainę z powodu wojny, w krótkim czasie zmierzyły się z nowym językiem, nowymi procedurami i instytucjami działającymi według nieznanych zasad. Sprawy, które w domu były oczywiste – złożenie wniosku, rozmowa ze szkołą, wybór studiów czy wypłata emerytury – w nowym kraju potrafią stać się barierą nie do pokonania.

 

VolEver powstał właśnie po to, by tę barierę obniżać. Aplikacja łączy osoby potrzebujące konkretnego wsparcia z wolontariuszami i wolontariuszkami, którzy mogą podzielić się wiedzą, doświadczeniem i czasem. Oto, co z tego wynika.

 

Olena: od bezradności do poczucia bezpieczeństwa

 

Olena przyjechała do Polski z dzieckiem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Adaptacja w polskiej szkole okazała się bardzo trudna – do bariery językowej doszły problemy w relacjach z rówieśnikami, a z czasem wyśmiewanie i prześladowanie. Olena nie wiedziała, jak zareagować ani do kogo się zwrócić.

 

Informację o VolEver znalazła w internecie. Opisała sytuację w aplikacji, a na jej zgłoszenie odpowiedziała wolontariuszka Serafima. Wspólnie ustaliły konkretne kroki: jak kontaktować się ze szkołą przez Librus, dlaczego warto zaangażować psychologa szkolnego, wychowawcę i dyrekcję oraz jak jasno przedstawić problem.

 

Szkoła zareagowała. Odbyły się rozmowy z rodzicami uczniów, a dziecko zostało objęte wsparciem psychologicznym. Dziś lepiej mówi po polsku, czuje się pewniej w szkole – i ma w klasie przyjaciół.

 

Czasem nie potrzeba skomplikowanego rozwiązania. Potrzeba kogoś, kto pomoże zrozumieć lokalny system i wskaże właściwą drogę.

 

Ołeksij i Michał: droga na uniwersytet

 

Ołeksij chciał studiować w Polsce. Motywacji mu nie brakowało – trudnością był natłok informacji o kierunkach, uczelniach i procedurach rekrutacyjnych.

 

Na jego zgłoszenie odpowiedział Michał, 26-latek, który od dziecka chciał pomagać osobom uchodźczym, a po wybuchu pełnoskalowej wojny szukał sposobu, by zaangażować się realnie. Razem uporządkowali dostępne możliwości i przeszli przez najważniejsze kwestie związane ze studiowaniem w Polsce.

 

Ołeksij przeszedł rozmowę kwalifikacyjną i został przyjęty na Uniwersytet Jagielloński. Dla Michała było to doświadczenie, że wolontariat nie wymaga wielkich gestów – często wystarczy podzielić się tym, co dla nas jest codzienną wiedzą, a dla kogoś innego realną barierą.

 

Zoja i Halina: z formalności narodziła się przyjaźń

 

Zoja ma 60 lat. Po przyjeździe do Polski nie znała języka ani wielu osób, a szczególnie martwiła ją kwestia przeniesienia ukraińskiej emerytury. Do aplikacji podchodziła z obawą, czy poradzi sobie z technologią – okazało się, że rejestracja i dodanie zgłoszenia przebiegły bez problemu.

 

Odpowiedziała jej Halina, która sama wcześniej przeszła tę samą procedurę. Pomogła Zoji krok po kroku, ale na formalnościach się nie skończyło: opowiadała o swoich początkach w Polsce, zachęciła do nauki języka, wskazała bezpłatne kursy i grupy wsparcia psychologicznego.

 

Emerytura została przeniesiona do Polski. A Zoja i Halina – zaprzyjaźniły się.

 

Maryna: od otrzymanej pomocy do pomagania innym

 

Maryna przyjechała do Polski z dziećmi, zostawiając w Ukrainie dom i pracę. Początkowo czuła się osamotniona. O VolEver dowiedziała się podczas sesji informacyjnej dla obywateli Ukrainy i poprosiła o pomoc w przygotowaniu dokumentów. Wolontariuszka Wiktoria przeprowadziła ją przez cały proces – aż do elektronicznego złożenia wniosków.

Na tym historia się nie kończy. Po otrzymaniu wsparcia Maryna sama została wolontariuszką i dziś pomaga osobom, które są tam, gdzie ona była niedawno.

 

Co łączy te historie?

 

Każda z nich zaczęła się od jednego zgłoszenia i jednej odpowiedzi. I każda pokazuje coś więcej niż rozwiązanie pojedynczej sprawy:

  • Wiedza o lokalnym systemie – szkole, uczelni, urzędzie – bywa kluczem do samodzielności.
  • Doświadczenie osób, które przeszły podobną drogę, ma wyjątkową wartość: buduje zaufanie i daje nadzieję.
  • Relacje są fundamentem integracji – z pomocy często rodzi się znajomość, a czasem przyjaźń.
  • Role mogą się zmieniać – osoba, która dziś otrzymuje wsparcie, jutro sama może go udzielać.

 

Integracja to nie tylko odnalezienie się w procedurach. To poczucie bezpieczeństwa, możliwość mówienia o swoich potrzebach i aktywny udział w życiu lokalnej społeczności.

 

Dołącz do VolEver

 

Potrzebujesz wsparcia w sprawach codziennych w Polsce? A może znasz lokalny system i chcesz poświęcić godzinę komuś, kto dopiero go poznaje? Pobierz aplikację VolEver i dołącz do społeczności, w której pomoc przekazywana jest dalej.

 

Jedna odpowiedź, która zmienia wiele. Cztery historie z VolEver

  1. pl
  2. en
  3. uk

Twoje wsparcie pozwoli nam kontynuować
bezpłatną pomoc prawną dla uchodźców w Polsce!

KRS: 0000113676

Nr konta: 65 1160 2202 0000 0000 4950 8531