1. pl
  2. en

Detencja dzieci cudzoziemskich w Polsce

Przez ostatnie lata temat uchodźców i migrantów w Polsce stał się jednym z najczęściej komentowanych publicznie zagadnieniem.  Paradoksalnie, wiele istotnych kwestii, które wiążą się z zasadami traktowania tych osób, pozostaje poza tym dyskursem.

 

Jednym z tematów, o których opinia publiczna w Polsce nadal wie zdecydowanie zbyt mało, jest kwestia stosowania wobec cudzoziemców tzw. detencji administracyjnej – czyli orzekanego przez sąd środka w postaci umieszczenia w ośrodku strzeżonym dla cudzoziemców. W praktyce ośrodki strzeżone przypominają swoimi zasadami i funkcjonowaniem areszty. Osoby tam umieszczone są pozbawione wolności, nie mają możliwości nawet czasowo przebywać poza tymi ośrodkami na zasadzie przepustki, a ich kontakt ze światem zewnętrznym jest ograniczony. Przebywanie na świeżym powietrzu możliwe jest tylko w określonych regulaminem godzinach, na wyznaczonym do tego zabezpieczonym obszarze, który w niektórych przypadkach przypomina więzienny spacerniak, a w innych otoczony murem lub wysokim ogrodzeniem plac.

 

 Co istotne, osoby tam umieszczone nie popełniły przestępstwa i nie zostały za nie skazane, ale ze względu na pewne okoliczności dotyczące ich statusu migracyjnego, bądź nieuregulowany pobyt, zostały zamknięte w detencji dla zabezpieczenia trwającego postępowania administracyjnego. W sześciu ośrodkach tego typu funkcjonujących obecnie w Polsce (Białystok, Biała Podlaska, Kętrzyn, Lesznowola, Przemyśl i Krosno Odrzańskie) mogą więc znajdować się zarówno cudzoziemcy, którzy są w trakcie postępowania powrotowego, zmierzającego do ich wydalenia z Polski jak i osoby, które oczekują dopiero na rozstrzygnięcie w sprawie udzielenia im jednej z form ochrony. I w jednym i w drugim przypadku, postanowienie sądu o zastosowaniu detencji, może objąć również dzieci. Pozbawianie wolności małoletnich cudzoziemców jest bez wątpienia jednym z najbardziej dotkliwych elementów całego systemu migracyjnego.

 

Zgodnie z obecnie obowiązującym w Polsce prawem, w określonych przypadkach, rodziny z dziećmi mogą spędzić w detencji łącznie nawet 24 miesiące. W przypadku małoletnich pomiędzy 15 a 18 rokiem życia, przebywających w Polsce bez swoich prawnych opiekunów, maksymalny zgodny z prawem okres detencji w postępowaniu powrotowym wynosi 18 miesięcy. Bezwzględny zakaz detencji dotyczy wyłącznie tych dzieci bez opieki, które są w procedurze o udzielenie ochrony oraz samotnych dzieci poniżej 15 roku życia, niezależnie od ich statusu. Statystyki pokazują, że takich przypadków jest w naszym kraju bardzo niewiele. Od lat konsekwentnie pozostajemy natomiast krajem o najwyższym odsetku rodzin z dziećmi wśród ogółu cudzoziemców poszukujących ochrony przed prześladowaniem. W praktyce oznacza to, że w Polsce detencja dotyka stosunkowo dużej grupy dzieci przybywających do nas ze swoimi rodzicami. Zasądzane okresy detencji są różne, ale ich maksymalne dozwolone prawem terminy składają się na niezwykle długi czas pozbawienia wolności, tym dotkliwszy, gdy dotyczy osób małoletnich, dla których samo doświadczenie pozbawienia wolności zwykle wiąże się z poważnymi konsekwencjami psychologicznymi.

 

Trzeba podkreślić, że w świetle zasad prawa międzynarodowego i unijnego, stosowanie detencji w ramach postępowań administracyjnych z udziałem cudzoziemców, zawsze powinno mieć charakter ostateczny. Taki środek powinien być możliwy do zasądzenia tylko, jeśli sąd dojdzie do przekonania, że inne, mniej dotkliwe środki zabezpieczenia postępowania nie będą w danym przypadku skuteczne.

 

Taka zasada wynika też z wytycznych Biura Wysokiego Komisarza NZ do Spraw Uchodźców (UNHCR) dotyczących detencji, w których wskazuje się, że może być ona stosowana wobec osób ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy jedynie dla ochrony porządku publicznego, zdrowia publicznego i obronności kraju. Zgodnie z wytycznymi, taka sytuacja nie daje państwu automatycznie prawa do tak restrykcyjnego ograniczania wolności, a środek ten powinien być traktowany jako mający charakter ostateczny, a więc ultima ratio.

 

Drugą wiodącą zasadą, jaka powinna być brana pod uwagę podczas rozstrzygania o zastosowaniu detencji jest obowiązek uwzględnienia najlepszego interesu dziecka. Sąd musi zatem rozważyć konsekwencje jakie dla dziecka będzie miało umieszczenie go w ośrodku strzeżonym i szczegółowo uzasadnić swoją decyzję. W praktyce orzeczniczej polskich sądów zajmujących się sprawami detencji cudzoziemców, kwestie dotyczące dzieci analizowane są jednak niezwykle pobieżnie, a z doświadczenia CPPHN i innych organizacji pozarządowych świadczących pomoc prawną wynika, że w znacznej liczbie postanowień sąd w ogóle nie odnosi się do sytuacji dzieci. Ponadto, zamiast najpierw rozważyć mniej dotkliwe środki (tzw. środki alternatywne do detencji), sądy odwracają logikę zasady ultima ratio i w swojej analizie przyjmują a priori konieczność detencji, a dopiero w kolejnym kroku analizują okoliczności, które wedle ustawy uniemożliwiają umieszczenie w ośrodku zamkniętym. Według raportu z badania orzecznictwa w tym względzie, przeprowadzonego przez Helsińską Fundację Praw Człowieka dla UNHCR w 2016 r., na 93 zbadanych spraw dotyczących detencji rodzin z dziećmi, sądy odniosły się do faktu, że sprawa dotyczy również osób małoletnich zaledwie w 35 przypadkach. Najlepszy interes dziecka był przedmiotem rozważań sądu jedynie w 14 przypadkach (Reserach on the applicability of the best interests of the child principle as the primary consideration in detention decisions as well as the alternatives to detention).

 

Do zagadnienia detencji dzieci stosują się nie tylko zasady prawa krajowego i unijnego ale i prawo międzynarodowe. Europejski Trybunał Praw Człowieka kilkakrotnie orzekał już o stosowaniu detencji względem małoletnich cudzoziemców, umieszczanych w ośrodku strzeżonym wraz z rodziną, wskazując, iż nie leży to w ich najlepszym interesie a warunki pobytu w ośrodku takie jedynie jak metalowe łóżka, o które dzieci mogą się uderzyć, czy automatycznie zamykane drzwi, świadczą już o tym, że warunki pobytu nie są dostosowane do potrzeb małoletnich (Popov przeciwko Francji). 12 lipca 2016 roku zapadło kolejnych pięć wyroków ETPC przeciwko Francji orzekających naruszenie przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, poprzez zastosowanie detencji względem rodzin z dziećmi, gdzie zwrócono uwagę na to, jak dzieci spostrzegają świat i jak silny stres i poczucie zagrożenia wiąże się z pozbawieniem wolności. W jednym z orzeczeń Trybunał podniósł zarzut, iż władze krajowe rozpatrując zażalenie na postanowienie o zastosowaniu detencji brały pod uwagę jedynie sytuację rodziców i nie odniosły się obecności dziecka.

 

10 kwietnia 2018 r. zapadło pierwsze orzeczenie ETPC w Strasburgu w sprawie dotyczącej detencji rodziny z dziećmi w Polsce (Bistieva i inni przeciwko Polsce). W orzeczeniu Trybunał orzekł między innymi, iż sąd umieszczając małoletnich w ośrodku obowiązany jest uwzględnić najlepszy interes dziecka, zaś sam fakt tego, że dzieci są umieszczane w ośrodkach razem z rodzicami nie stanowi wystarczającego uzasadnienia dla przyjęcia, że dobro dziecka jest zachowane.

 

Niestety, pomimo tego głośnego orzeczenia i wbrew zasadzie prymatu środków alternatywnych, sądy w Polsce nadal niezwykle często umieszczają rodziny z dziećmi w detencji, jedynie zdawkowo odnosząc się do konsekwencji jakie może to mieć dla małoletnich. Prawdopodobieństwo detencji jest szczególnie wysokie w przypadku rodzin w procedurze o udzielenie ochrony, przekazanych z powrotem do Polski na mocy procedury dublińskiej. Po orzeczeniu Bistieva przeciwko Polsce wprawdzie zmieniła się w pewnym zakresie praktyka sądów okręgowych (w szczególności w Lublinie, czy Jeleniej Górze), które zdecydowanie częściej zaczęły orzekać alternatywy dla detencji względem takich rodzin, nadal nie jest to jednak praktyka powszechna (przykładowo sąd okręgowy w Szczecinie nadal co do zasady utrzymuje takie zażalone postanowienia w mocy).

 

Zarówno sądy, jak i Straż Graniczna, która sporządza wnioski o zastosowanie detencji, podkreślają, że warunki w ośrodkach przystosowanych do przyjmowania dzieci i rodzin z dziećmi (ośrodek w Kętrzynie, Przemyślu i Białej Podlaskiej), zapewniają przestrzeganie praw i gwarantują wszystkie istotne potrzeby dzieci. W tych ośrodkach rzeczywiście znajduje się szereg udogodnień przeznaczonych dla dzieci, takich jak świetlice czy place zabaw, a także specjalnie dobrany personel tzw. sekcji edukacyjnych SG. Dzieci w ośrodkach mogą korzystać z różnorakich zajęć i brać udział w organizowanych aktywnościach, niemniej jednak pozbawione są możliwości realizowania w pełni obowiązku szkolnego i zmuszone są do przebywania często przez wiele miesięcy, w zamknięciu.

 

Z rozmów z cudzoziemcami wynika, że większość rodziców już po kilku tygodniach pobytu w ośrodku zauważa zmiany w zachowaniu swoich dzieci - albo stają się one osowiałe, pozbawione energii i smutne, albo wprost przeciwnie - zaczynają przejawiać zachowania agresywne. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na fakt, że w ośrodkach strzeżonych cudzoziemcy mają stały i regularny dostęp do psychologa, ale nie ma tam psychologów dziecięcych. W razie zgłoszenia takiej potrzeby, konieczne jest każdorazowe umawianie przez ośrodek takiej wizyty u zewnętrznego specjalisty, co wydłuża czas oczekiwania i uniemożliwia szybkie reagowanie, kiedy jest to potrzebne.

 

Centrum od lat stoi na stanowisku, że detencja dzieci powinna być bezwzględnie zakazana ze względu na jednoznacznie negatywny wpływ na rozwój psychofizyczny dzieci. Staramy się jak najaktywniej zapewniać pomoc prawną rodzinom przebywającym w detencji, ale pomimo licznych sukcesów, w wielu sprawach nadal nie udaje się nam działać skutecznie. Planowane zmiany w ustawie o udzielaniu ochrony (które planowo mają wejść w życie już w kwietniu 2019 r.) mogą niestety rozszerzyć zakres stosowanej detencji, zwłaszcza w odniesieniu do nowo wprowadzanych postępowań granicznych, dlatego tak ważne jest nasze dalsze działanie i jeszcze szerszy dostęp cudzoziemców do bezpłatnej pomocy prawnej.

 

28 lutego 2019

Ta strona internetowa została zrobiona w 

  kreatorze www WebWave.